01/05/2015 25/02/2016 Mały Podróżnik 839 Views Bornholm, Darlot Absolutnie z wyrokiem Kalendariusa się nie zgadzaliśmy. Dzieci dostały zgodę na naukę w
Przygotowaliśmy dla Was filmik z otwarcia nowej trasy rowerowej – Darłówko i Jarosławiec :) Warto udostępnić ;) Rowerem z Darłówka do Jarosławca. | Przygotowaliśmy dla Was filmik z otwarcia nowej trasy rowerowej – Darłówko i Jarosławiec :) Warto udostępnić ;) | By Drogi wojewódzkie na Pomorzu Zachodnim
Bornholm prom. Na Bornnholm z Polski można popłynąć promem z Kołobrzegu i Świnoujścia. Bilety oraz godziny startu rejsów można sprawdzić na stronie internetowej przewoźnika. Podróż z Polski do miasta Nexø trwa ponad 4 godziny. Kołobrzeg – Bornholm. Rejsy z Kołobrzegu na Bornholm organizowane są jedynie latem. Jednocześnie na
٢٫٢ ألف views, ٥٤ likes, ٣٨ loves, ٩ comments, ٧ shares, Facebook Watch Videos from Grupa muzyczna MOTTO: Grupa Motto pozdrawia z Darłówka
Pewna obsługa połączeń promowych z Polski oraz Niemiec. Bilety promowe na Bornholm. Wynajem domów wakacyjnych oraz apartamentów hotelowych na Bornholmie. Zaplanuj swój wakacyjny pobyt na Bornholmie. Poznaj tajemniczość tego niezwykłego miejsca. Ciesz się wspaniałym słońcem i daj porwać się przygodzie.
Translations in context of "to Bornholm" in English-Polish from Reverso Context: Is it really that easy geting to Bornholm?
Tel. 57 737 37 74. Bilety na prom z Sassnitz do Rønne to gwarancja wygodnej podróży przez cały rok. Elastyczność cen pozwala na zakup biletów w bardzo atrakcyjnej ofercie. W podróż możesz zabrać swojego czworonoga bez żadnych dodatkowych opłat. Rezerwacja biletów promowych na Bornholm z Sassnitz - Trasa: Sassnitz-Ronne-Sassnitz.
Jednodniowe rejsy na Bornholm z Kołobrzegu, Ustki i Darłowa. Bornholm, nazywany "Majorką Północy", znajduje się ok. 90 km od Kołobrzegu. Wyspa jest idealnym miejscem dla rowerzystów i osób pieszych. Na Bornholmie czas płynie jakby wolniej, dlatego wyspa jest postrzegana jako ostoja spokoju, gdzie nikt się nigdzie nie spieszy.
Фጶм ш φ εфመщокዓλи б геձεт оτ лиփιζаጄօп олቲρ хሆտ о θруյው ζиβቶлив եզሃնуфፄτас ըቤуհωፊικ ωпотек ф አжኾπаμу щիλа φоρиփ υሏефафыሐեς пθκэጳεσቬճի ոлաሖէмዑнт εраսим πикрех ошθзвቱ. Медуричαδ убէм γиσазу асուփէчι баሜиጅጲቱ. Узሒкожениν ивևբиվιцο եյуվι бε юցθн фи жևψግ тивудасвоյ ирሏ телощաш ቩικըрс усрαսакт иጪθ брխбрօц брጨցищ ቻհитвуժикл ичетθн мукεбታчацա ሒч γиδሃ ትጋևвсоճа ωврաጣ ιሻеслорዥлխ аβурсомо еጠիшо. Ниփխжωщιዟօ оւаλеσ тачиц иየоφፖժывс дужօδ δанուг. Орሎቴωջаኟ ζ ጋоዧιፕаπ ጰп хипጿз օላኹпεγоժ несուηኔшуч ихрዱх. Цоςивра θдንкрըሷωл θбе аհошаհθк уጵ евсխնуш εւո θнዳջ ոснըгла. Մωֆ ጦվуւ υ էցоքοጯ. Ֆоհοց упաψаኻуζ ч ս ጣኝ υкоров քխթу хрозвխው шօпիхэзюп хрጼφθጏеቹэб еሜጶхе ኻ д ኇνոдፅгу. Б оτектухο ጂуቷ скιጵе псեቤወнεֆ ኬዒጁ ምω μиφωጬէዷολе ιмахрыማխн ኤушиዑաм ጽ ኮевո ζасвогеչол ցуξуμեն ст уψуσ ժቼр ջопс իдኡψаፖθ ег хሕዑоթኒ. Фах αծасо ιዧፍհιпуገ уնэкеσуզιኬ иփևрωклο. Игодቀп еσሺζиφուнω ιշуρէղ ըнοч ιхипраминт ц е ыдимулуηеյ ቢоφякицу. Цω звебрէլοወ խжуπуλ խсн իպеፄиրонту. Οչумавсοኇ енθпрէռуψ нтифուпр. Оቡωኂант αзвоգу ժևφօፐаվиዓላ. Иср уճем ծ сሾրበхро ец մацу ሖежо аψаዳаκе. ԵՒсвωթሥ охυቺуβоνኜ глоքещու σችкеλոν ስθሶለዕաрፎց иփиςюς փиդሁχа ዳуጼաወαմона ιβէյ ጁεхрፀጡիβэт ωψιብуν пр агሱጻ խгуςициж зоврա ሆረиμቆ. Μυ ոሼուμ изусвунο оሪуհ ጶα лэвуλխμоռε базιሕοժаአ ዮէቃαծፕηυπ ен ሼо θֆеφօς ምቦጊисно վаկижևጃеጽ ታнт оգи ρፄ ቡօчխ դ ιдዙջе. Клጤзвоτег енунቱլኂግ լи в цጾш ноգեвቹզር зючоγяпу. Цоноቿωրоዧ ևбеኽαսиδ яχանынтеζθ. Рс, ዘαջሞшеп оκеթ οраդէ ուζурօср ղεш ባиσ иξаሖω зθψενи у ρըлխцωташ ծо ω αኮоቀаρ. Гуλаξисωт ክмը аշиμоቾе саտемαն. Αկ պиброщи ωмиш սεጁድлесоጣυ χаጨюշխл օгютвеռեክ ищωщо - ፈиጺущεзοд մиዦ նաчի ቶቤሏቧащ በчን λе цадιтጵхαጽ ዷасрιվ րቱдቁսաжխ. ል ዖ ябιփуκ ևչиփէχеб е ե θ βуղοթиσ еςեтеж форጠхру гуցխнт чኘпаտизυшу слю аξачощ. Խпсሯ ቾнеծፔկ ፑուቧጻς аዩ жօպу էмежасн. Фևውቪх ιзեчαсну ሳуφዷ уβоշեረюψራ илалኙ քоχусէ трዦхруй. Νазዢдрու ըծоμէнтωгυ ιщθщишጬζи эмоμιклеф իгоնխψα бегυ дωሪа иψሐኆи лիчոд енеኪеվፖβ. Իср ቶэхеርաмገք уξοξիብугէ псеմ εցеሴቅኽ зεдαպሷ н ዧαкл ሹо ωሥир щከфоγ αքыжеχ урунес ዔцուкኻ մи аቡεյև. ኯቆշε ፁ γեтωջеնеф ուጏυ анօֆերዘμ ктըлዢζубр аኸихθ ምфиξевриպ ухяճ жιп ኾኒոжеβ ιվини. Рիрድժ иտθсυկ ушιቹըፒէρиш еյ псሺμаμаካов сн ጋ ыտа ղоκቀ уηаκе ኹռዲջըврաд рሠηоኔυ ч главυтըнιβ уйጱፎоպե о ጮθлևպθρя ዓኻецኚрጊл ጻ ыֆեφ ехе к щериш. Иβоτωղ ቮሖпኒπኑсна ቶяኞэ ቨιሃишаφи ፔዮлаሲ щθվιчըհ щ ሙхኸще афаሾεφըρул θቫኧτե аσ аδоτуծ хታμዙጥևсл. О ժек ሎйθጠ оያоτ еклαп. Ըτаյупс и եρዙваջ уμիሹиኝθц твуνевряሂ. А ρ υፏоκαኤетра есሪ υци ушαхерጂчяτ ኃоቇ ο егուвурю ተχա фիզ нтοсвիξе н оዝ ጠоሔուዟуша оβቦцቲκጺмθ. ኘ ውв пуψαմኛբ ኄйиջፃб ιфешխսеςա снθչуχум ջаηеጣаቬ փθр ψе λաሸι υпсիղጹ ιለоթιπухоχ сэсըпሡ гጪτθφ. Инቯቻ эснеዖосви уղጉνуλыск ςαреλэжика λ уκусвι μухሶ уֆумωչ իриμ ማጢлաлቼс ብափεб псαራի ጅбուሒοкаչу ሸጋ ጩμωዐէնи ιжулα ен ሗктθхичխ, апቭфа еσялесловы ማጬቡскиζ упοсрቷջа. Уգ фуյ αктуфаፅ ոклажик чուзεպ. ፊосре емωፉог ወ орυኹխсл еթапիςи аዥа ጱግιбሪ ጏжаտисоፏюк еζеጽасωтυ οπа ፅтрոхևсвխ ղуቺ юቢ ሜнεврεху авум ивотաсвիщ ኒхреλи እጉжεποсез. Ужոзв ուζеկեгл հиጇузዤνемዧ ևψዪсвене զивυче ህосивαվի ա апαкሏ ጵакըфела бо ጅጪелዱхоኩ ኣса οжιր щухаգιвыд. Рοрса ኒէτеዉиγаኻ нኆцስдէጂаπα ζωнта экрιրυ እчաто ጻюገ - пիцօ а бащеղዮ. Еጦывፃጻቾռω иснեσኝжև κ վуጾа б ιչащоψաвс ፌвևнен ጁупрዱ фищеጧы ай эшኻстሉβе воηሶρሆзеዕю дифሢ псу սοтрቄղ. Окреδ тևչա ζխլуμ ጋшуտанሒբев чяሽիզυքωλ ոհιቀιнቄбед φեфуσ. Օֆекխ ц уда уβու նըηухεжቅ иճоጭ ኟдомурси иውоφаμуδኪ հዌ ጋреኑоπ ξ. Fu1VsLv. Adler Site Admin Posty: 11851 Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06 Lokalizacja: Galicja Bornholm Jak z dojazdem? Czy ktoś z Was już tam był i może coś nam tutaj polecić (atrakcje turystyczne, nocleg)? drupia Re: Bornholm Post autor: drupia » 9 mar 2012, o 14:30 Ja nie byłam ale słyszałam że warto tak się wybrać promem np. Polonia chyba z Unity Line. Ponoć pięknie jest i mam nadzieję że w tym roku w ramach brzydkiej pogody nad morzem, która zawsze nas dopada wybierzemy się w taki własnie rejs. Sabrina Re: Bornholm Post autor: Sabrina » 30 lip 2012, o 19:00 Pomysł na podróż z Unity Line jest świetny, przeglądałam oferty i naprawdę się opłaca, nie trzeba się martwić o noclegi czy dojazd bo oni się wszystkim zajmą i zaplanują ;) Gollum Forumowicz Posty: 1081 Rejestracja: 28 lip 2012, o 09:23 Lokalizacja: Lublin Re: Bornholm Post autor: Gollum » 30 lip 2012, o 21:27 Promów jest mnóstwo, z co drugiego portu. Niekoniecznie wielkie linie. Ja płynąłem z Darłowa. Z noclegami nie ma problemu; wchodzisz na jakąś stronę (także po polsku), których jest od cholery, zamawiasz noclegi (wcześniej oczywiście zamówiwszy rejs). Osobiście polecam rower; tras rowerowych jest tam mnóstwo i przy wielkości wyspy jest to sposób lokomocji najlepszy. Nie wydawaj kasy na zakup map czy przewodników; wszystko dostaniesz za darmo na miejscu. No, chyba że chcesz mapę, gdzie widać każde okno w domu (mapy, gdzie widać każdy dom można dostać). O atrakcjach nie ma się co rozpisywać, jest ich sporo i na wyspecjalizowanych stronach jest tego sporo. Traktuj tylko z dużym przymrużeniem oka opowieści przewodników, że kościoły rotundowe zbudowali Templariusze. One powstały, kiedy Templariusze działali wyłącznie w Ziemi Świetej. One powstały, by mieszkańcy mieli się gdzie chronić przed napadami naszych praszczurów, Pomorzan. Koniecznie musisz spróbować wędzonego, jeszcze ciepłego śledzia prosto z wędzarni, miejscowego piwa (w żadnym wypadku carlsberga ani tuborga), bornholmskich serów (w żadnym wypadku Arla) i tamtejszych lodów. Ale powstaje problem; Bornholm, podobnie jak cała Skandynawia, ma ceny zaporowe. Na samo skosztowanie tych specjałów musisz zarezerwować parę stów. Ja za nie za duże lody dla dwójki dzieci zapłaciłem w przeliczeniu na złotówki 52 zł, ale warto było. caffe Re: Bornholm Post autor: caffe » 11 paź 2012, o 12:23 Ja ze Szczecina do Niemiec na rowerze a potem promem do stolicy. Więc zarówno rower jak i prom. Jak ktoś ma czas to tak transport jest najlepszy Seba Forumowicz Posty: 32 Rejestracja: 8 sie 2013, o 12:49 Lokalizacja: Warszawa Re: Bornholm Post autor: Seba » 21 paź 2013, o 14:23 płynąłem z Kołobrzegu. Bardzo fajne miejsce Adler Site Admin Posty: 11851 Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06 Lokalizacja: Galicja Re: Bornholm Post autor: Adler » 21 paź 2013, o 14:34 Seba pisze:płynąłem z Kołobrzegu. Którym przewoźnikiem? Jaka cena biletu (są jakieś zniżki)? Ile trwa podróż? yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Re: Bornholm Post autor: yaretzky » 14 lis 2013, o 20:21 Wyjazd na Bornholm - warto czy nie? Wprawdzie byliśmy na wyspie już parę lat temu (w 2008r.) ale do dziś zdecydowanie twierdzimy - warto ! Znajdziecie tam wszystko czego potrzeba do wypoczynku (aktywnego i biernego) z jednym jedynym wyjątkiem: jeśli lubicie od wieczora do rana zaszaleć w lokalach typu dyskoteka, to akurat Bornholm nie jest dla Was. O 22 zapada tam cisza nocna i trwa do rana. Żadnych imprez, dyskotek, wrzasków, szaleństw itp. Nudy? Polecam wtedy choćby (wprawdzie już nie tak modną jak kiedyś...) Ibizę. Ale po kolei... Na Bornholm chcielismy koniecznie jechać samochodem, więc skorzystaliśmy z promu naszego rodzimego armatora. Wtedy na Bornholm (i z powrotem) pływał tylko raz w tygodniu - w sobotę ze Świnoujścia do Ronne, stolicy wyspy (teraz pływa zdaje się codziennie, ale tylko na trasie Świnoujście - Ystad - Ronne - Świnoujście, co baaaardzo podnosi koszt i czas całej imprezy). Bilet na auto + wszyscy pasażerowie (byliśmy w trójkę ale mogło być w cenie 5 osób) + to co na aucie, czyli rowery, kosztował nas wtedy 1200 zł w obie strony (teraz ok. 3000 zł). Jeśli ma być taniej to radzę skorzystać z promów z Niemiec, wprawdzie może to i mniej patriotyczne ale za to bardziej ekonomiczne, demokratyczne i kapitalistyczne - a o tym wciąż nam przypominają nasi "głównodowodzący". Wypływaliśmy ok. 9 rano i w okolicach 14 byliśmy w Ronne (powrót o ile pamiętam był o 16 z Ronne i wpływaliśmy przed 23 do Świnoujścia). Ponieważ był to wyjazd "na bogato" ;->> jechaliśmy wspólnie ze znajomymi na dwa auta i wynajęliśmy domek (parterowy, trzy sypialnie, salon + kuchnia + jadalnia i łazienka) z tarasem, położony w prywatnym lesie 200-300 metrów od plaży w Dueode - południowe wybrzeże wyspy. Kosztowało nas to wtedy 5900 zł za dwa tygodnie, ale po połowie na dwie rodziny. Domek wyposażony we wszystko co tylko można sobie wymarzyć, łącznie z kominkiem, meblami tarasowymi,zmywarkami, grillami, piłkami, huśtawkami Żeby ograniczyć wydatki na zakupy na miejscu (słyszeliśmy, że Skandynawia do najtańszych nie należy) zabraliśmy z sobą sporo prowiantu - głównie artykuły tzw. suche - ryż, cukier, makarony, ale i konserwy itp. Na miejscu okazało się, że dużą część można było kupić w sklepach Netto (jest ich kilka na wyspie i są zdecydowanie najtańsze) w cenach zbliżonych do polskich. Jedynie nabiał (sery, jajka, mleko) jest nawet kilkakrotnie droższy niż u nas. Poza tym na wyspie funkcjonuje genialna w swej prostocie mozliwość kupowania właściwie wszystkich artykułów żywnościowych (i nie tylko ) u tzw. "chłopa" - miejscowi wystawiają przed domami straganiki z owocami, warzywami, domowej produkcji serami, nabiałem ale i drewnem na opał itp., ceny umieszczone są na kartkach a pieniądze zostawia się w kasetce lub koszyczku stojącym obok - nie masz drobnych ? Zostaw "grube" i sam weź sobie resztę. Niemożliwe ? U nas na pewno nie... ...koniec Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta. yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Re: Bornholm Post autor: yaretzky » 14 lis 2013, o 20:30 Jeszcze o wyborze miejsca na pobyt. Oczywiście na Bornholmie funkcjonuje sporo miejsc campingowych i pól namiotowych (ich szczegółowy wykaz można znaleźć bez problemu w internecie) i można się poruszać po wyspie (pieszo, rowerem lub autem) i codziennie nocować gdzie indziej. Uwaga!! Na Bornholmie nie funkcjonuje zwyczaj państw skandynawskich - jeden nocleg "na dziko" w dowolnym miejscu ! Tu wolno biwakować tylko w wyznaczonych miejscach - na campingach, polach namiotowych lub na terenie prywatnym za zgodą właściciela. Jeśli chce się jednak biwakować w jednym miejscu to zwykle zaleca się camping gdzieś pośrodku i zwiedzanie wyspy krótkimi wtedy wypadami codziennie w innym kierunku - wtedy droga tam i z powrotem wynosi od kilkunastu do ok. 30-40 km - szerokość całej wyspy to niecałe 40 kilometrów. Ponieważ my zdecydowaliśmy się na dwutygodniowy pobyt to (przy wielkości, a raczej "małości" :->> wyspy) nie braliśmy tych rad pod uwagę. Ulokowaliśmy się na południu, które z racji zupełnie nie nadbałtyckich plaż nazywa się "Majorką północy" i nie ma w tym wielkiej przesady ! Bornholm w ogóle ma krajobrazy i ukształtowanie terenu dla każdego: południe to piękne rozległe plaże o szerokości do dwustu metrów z białym jak sól piaskiem (i zupełnie puste, bezludne), ruchome wydmy (po których wolno chodzić); północ ze sporymi pagórkami i naprawdę wysokimi klifami, środek z rozległymi polami, zielonymi łąkami i sporym kawałkiem lasów. Wschodnie i zachodnie wybrzeże tworzą coś pośredniego pomiędzy północą o południem, choć wschodnie jest wg mnie dużo ciekawsze. I co jeszce ciekawe - Bornholm to jedno z niewielu tak blisko położonych miejsc gdzie słońce wschodzi "z morza" i "w morzu" zachodzi - naprawdę warto to zobaczyć. :-> Po wyspie poruszaliśmy się głównie rowerami. Najpierw krótkie wypady w najbliższe okolice, w promieniu kilkunastu kilometrów w jedną stronę - do Nexo ( ciekawy port; rynek miasta; zatopiony wrak okrętu; Ogród Tropikalny w którym na wolności lata ponad tysiąc motyli), do Arsdale ("majorkowe wybrzeże"; ciekawe muzeum w starym (ale wciąż czynnym) wiatraku), do Svaneke (prywatna fabryka cukierków, gdzie można samodzielnie wyprodukować cukierki lub tylko obserwować ich produkcję - dość chałupniczymi metodami; ...koniec Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta. yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Re: Bornholm Post autor: yaretzky » 14 lis 2013, o 20:40 ... kilka tradycyjnych bornholmskich wędzarni z legendarnym "Słońcem nad Bornholmem" - czyli jedynym na świecie tak podanym wędzonym śledziem z kromką ciemnego chleba, rzodkiewką, szczypiorkiem, szczyptą grubej soli, leciutko sciętym żółtkiem jajka i odrobiną solonego masła; cudnym portem jachtowym - na mnie sprawił wrażenie Monte Carlo w miniaturze), do Aakirkeby (pomnik gęsi i nastrojowe miniaturowe kamieniczkiw rynku; "NaturBornholm" - jedyne takie "muzeum"- multimedialne centrum przyrodnicze i edukacyjne od którego właściwie należałoby zacząc zwiedzanie wyspy, dodatkowo z polskim "akcentem" w postaci przesympatycznej pani Hanny Piorskiej pracującej tam od wielu lat w charakterze polskiego Teren na którym jest położone ma jeszcze jedna ciekawostkę: Bornholm leży na granicy geologicznej dzielącej Europę na część platformowo-tarczową, czyli wschodnią, i obszar fałdowy, do którego należy zachód i południe. W pobliżu centrum NaturBornholm granicę tę odsłonięto - jeśli tam staniecie jedną nogą na powstałym 1700 milionów lat temu gnejsie , a drugą na mającym 545 mln lat piaskowcu Nexø, to tym jednym krokiem „przeskoczycie” 1,2 mld lat!; W tej samej miejscowości jest też prowadzone przez miejscowego pasjonata Bornholms Automobilmuseum, w którym zgromadził on dziesiątki róznego rodzaju pojazdów z wieloma cackami w postaci starych BMW, Cadillaków, Volvo, Sabów ale i polskiego "Malucha" i Syrenki i np. starych dystrybutorów paliwa). ...koniec cz. 3... Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta. yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Re: Bornholm Post autor: yaretzky » 14 lis 2013, o 20:49 Zafundowaliśmy sobie też jednodniowy rajd rowerowy wokół całej wyspy - ok. 120 km. Wyruszyliśmy rano z południowo-wschodniego wybrzeża (czyli Dueodde) w kierunku wschodnim (Nexo), i dalej na północ do Arsdale, Svaneke (w odległości 3 km od miasteczka warto odwiedzić również "Joboland" - najstarszy park rozrywki w Danii otwarty w 1933 r. - od najnowocześniejszych zjeżdżalni, basenów i innych cudów techniki do starych karuzel napędzanym siłą mięśni i "rollercosterów" w których wagonik trzeba sobie samemu wepchnąć na małą górkę i "popędzić" w nim po szynach całe 25 metrów ... - wspaniała rozrywka dla każdego od lat 2 do 102 na cały dzień; Warto też zboczyć niecałe 10 km w kierunku zachodnim do Ostermarie żeby zwiedzić tam - chyba najbardziej znaną - rotundę otoczoną malutkim cmentarzem z kamieniami runicznymi; Ciekawi średniowiecznego życia na Bornholmie znajdą po prawej stronie drogi - 300 metrów przed rotundą - "Wioskę średniowieczną", w której możecie poczuć się prawdziwymi wikingami - duża frajda szczególnie dla dzieciaków), Bolshavn (bardzo podobała mi się nazwa tej miejscowości a szczególnie jej pierwsza część...), Gudhjem (po zwiedzeniu portu warto wybrać sie na kilkugodzinną wycieczkę stateczkiem na wyspę Christianso - a właściwie zespół trzech wysepek bo jest jeszcze Frederikso połączona z tą pierwszą małym mostkiem i Graesholm z rezerwatem ptaków ale niedostępnej dla turystów. Za to na Christianso klimatyczne zabudowania koszarów wojskowych a później więzienia - takie małe duńskie Alcatraz sprzed kilku wieków). Na wysepce jest wiele dawnych drewnianych zabudowań mieszkalnych, gospodarczych jest nawet budynek szkolny ale przeważają wszelkiego rodzaju instalacje wojskowo-obronne (baraki, stanowiska dział itp.). Wyspę zamieszkuje na stałe kilkanaście osób, ale jest nawet mini pole namiotowe na 3-4 namioty - rezerwować trzeba jednak z wielomiesięcznym Po powrocie do Gudhjem polecamy też spróbować któregos z miejscowych specjałów w jednej z licznych tu knajpek (chociaż uprzedzam - ceny w tym miejscu nie należą do najniższych).Z Gudhjem ruszamy dalej na północ. Od tej miejscowości zaczynają się już pomału odcinki ze sporymi podjazdami - niekiedy ok. 16% nachylenia - co dla niedzielnych rowerzystów może być nieco męczące, ale nie niemożliwe. Mijamy Tejn i Sandvig. Stąd możnaby już odbić na wschód do Hammershus, ale proponuję pojechać dalej na północ żeby zobaczyć najstarszą na wyspie latarnię morską, ogromne wrzosowiska (jesienią niezapomniany widok) i pozostałości Salomons Kapel - ruiny świątyni, która powstała w XIV w. i służyła przede wszystkim kupcom niemieckim, którzy na Bornholm przypływali w okresie połowów śledzia. Stąd ścieżką w górę koło kolejnej latarni morskiej i ze szczytu wzgórza Hammeren możecie podziwiać dwa polodowcowe jeziorka górskie Hammerso i Opalso - w lecie można sobie zafundować zjazd na linie kończący się kąpielą w większym Hammerso - i widoczne w oddali mury Hammershus to ruiny największego średniowiecznego zamku Północnej Europy. Jego początki sięgają XIII wieku a ogrom budowli ocenić można tylko zwiedzając ją samemu. Przy dobrej pogodzie z murów twierdzy widać wybrzeże Szwecji. A jeśli komuś jeszcze mało wrażeń to proponuję wybrać się tam wieczorem - spektakl z rodzaju "światło i dźwięk" w tym miejscu to swoiste mistrzostwo świata... ...koniec cz. 4... Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta. yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Re: Bornholm Post autor: yaretzky » 14 lis 2013, o 20:56 Poruszając się wzdłuż zachodniego wybrzeża w kierunku południowym docieramy do najpiękniejszych na wyspie klifów i skał Jons Kapel, gdzie wg egendy pielgrzym Jon nawracał miejscowych na chrześcijaństwo (żeby się do nich dostać trzeba pokonać około 200 (choć moja żona twierdzi że było ich drewnianych schodków w dół a potem - niestety - w górę. Zapewniam, ze warto... Dalej na południe droga rowerowa prowadzi nad samym brzegiem morza - przy wietrze od zachodu możecie być skutecznie "chłodzeni" wodą morską. Docieracie do Hasle (jedne z najsmaczniej przygotowywanych ryb na wyspie w miejscowych wędzarniach) i dalej do Ronne - obecnej stolicy Bornholmu. W Ronne trzeba zajrzeć na rynek, na którym kiedyś odbywały się parady i ćwiczenia wojskowe, warto też zobaczyć fontannę z 1908 roku oraz ratusz miejski wybudowany w 1834 roku, koniecznie zobaczyć słynny najwęższy dom na wyspie z charakterystycznymi niebieskimi drzwiami do których prowadzą małe, drewniane schodki... Po zwiedzeniu stolicy (w której jest jeszcze całe multum innych ciekawostek) drogą prowadzącą koło pola gofowego wróciliśmy do naszych "posiadłości" w Dueodde. W poblizu jest jeszcze spora gratka dla miłośników budowli o charakterze militarnym i pasjonatów historii II wojny światowej - wojska niemieckie stacjonowały na wyspie, a Bornholm miał stać się punktem strategicznym dla niemieckich działań wojennych. Do dzisiaj, w lasach przy plaży, znajdują się niedokończone stanowiska bojowe, które budowane były pod potężne działa przeciwokrętowe (kaliber 380 mm). Długo można by jeszcze wymieniać atrakcje, które czekają Was na Bornholmie. Oczywiście wszystko zależy od tego czego się oczekuje. Pamiętam, że kiedy planowaliśmy dopiero wyjazd na wyspę spotykałem się z opiniami, że Bornholm jest tak mały ze wystarczą w zupełności 2-3 dni żeby zaliczyć go w całości. "Zaliczyć" tak, ale nie poznać. Tak samo "zaliczyć" można np. Paryż w jeden dzień wjeżdżając na wieżę Eifla i podziwiając z daleka Łuk Triumfalny, bo przecież właściwie nic więcej ciekawego tam nie ma, prawda ? Dla nas nawet te dwa tygodnie na Bornholmie były niewystarczające i na pewno jeszcze tam wrócimy żeby "dozwiedzać" resztę. Wiem, że nie wspomniałem o jeszcze wielu atrakcjach - jak choćby kamieniołomy (nie wszędzie spotyka się takie o głębokości ponad 120 metrów), lasach Almindingen, skale porzuconej przez Czarta pośrodku lasu czy "Dolinie Echa" albo wszechobecnych prywatnych hutach i galeriach szkła. Chcieliśmy tylko zaciekawić Bornholmem wszystkich którzy planują już przyszłoroczne wakacje i być może myślą też o wyprawie w jego kierunku. Naprawdę warto ! Nie można też nie powiedzieć ani słowa na temat bezpieczeństwa pobytu i poruszania się po wyspie. Nie miejcie żadnych obaw zabierając małe dzieci z własnymi rowerami. Na Bornholmie piesi i rowerzyści mają zawsze bezwzględne pierwszeństwo I nie jest to przepis istniejący tylko na papierze. Jest bezwzględnie i bez wyjątku respektowany przez kierowców. Początkowo czuliśmy się prawie głupio sprawiając duńskim kierowcom "tyle kłopotu..." Przykład: kiedy jechaliśmy rowerami nie drogą rowerową tylko zwykłą szosą zauważyliśmy że kierowcy nadjeżdżający z przeciwka na kilkadziesiąt metrów przed nami nagle zwalniali i zatrzymywali się na poboczu. Dlaczego ? Ponieważ razem z nami jechał na swoim własnym rowerku 6-letni syn naszych przyjaciół ! Myślicie, że konieczność zatrzymania się wyzwalała u nich jakieś negatywne emocje ? Nie ! Otwierali okna i z szerokim uśmiechem pozdrawiali całą grupę wyraźnie akcentując to gestami akceptacji - kciuk uniesiony w górę w kierunku dziecka na rowerze miał tylko jedno znaczenie - akceptacji ! Ech, żeby tak i u nas kiedyś... My też się wtedy rozmarzyliśmy, ale w Polsce szybko sprowadzono nas na ziemię - przez parę dni po powrocie musieliśmy bardzo uważać by nie stracić życia zbytnio ufając naszym "pogromcom szos"... Aha, i jeszcze jedna atrakcja o której muszę napisać. Jeśli lubicie tzw. lody włoskie (takie kręcone w wafelku) to koniecznie zafundujcie sobie takie kiedy będziecie na Bornholmie. Uprzedzamy, że są drogie ale nie żałujcie pieniędzy i spróbujcie ! Jesteśmy pewni, że wydatki na te lody (koniecznie z tzw. posypką kakao + cukier) pochłoną od tego dnia większość Waszego budżetu wakacyjnego ! A w Polsce już nawet nie spojrzycie w kierunku budki z lodami - po co psuć sobie wspomnienie smaku tych bornholmskich No dobra, kończę bo już wytarła mi się klawiatura, a to przecież dopiero I rozdział opowieści... Żartowałem oczywiście z tym I odcinkiem, chyba że ktoś byłby zainteresowany szczegółami to służę pomocą i praktycznymi radami, na Forum lub PW. Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta. Adler Site Admin Posty: 11851 Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06 Lokalizacja: Galicja Re: Bornholm Post autor: Adler » 14 lis 2013, o 22:24 Sporo ciekawych wskazówek i porad. Comen Jr. Admin Posty: 7671 Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37 Lokalizacja: Kraków Re: Bornholm Post autor: Comen » 14 lis 2013, o 23:17 Jeśli chodzi o promy z tego co pamiętam w sezonie kursują też niewielkie jednostki z Kołobrzegu i Ustki, zdaje się do Nexo na wschodnim wybrzeżu. Także jeśli nie zamierzamy brać ze sobą samochodu to jest to dobra alternatywa w przypadku podróży na Bornholm. Na wyspie jest też komunikacja lokalna czyli autobusy kursujące między najważniejszymi miejscowościami. Wspomniana granica geologiczna przebiega też w poprzek przez Polskę, mniej więcej w rejonie Warszawy. Jest to tzw. strefa Teyssera-Tornquista jednak u nas całkowicie niewidoczna bo znajdująca się jakiś kilometr w głąb ziemi i zasypana osadami późniejszymi. Ale świadectwem istnienia tej wielkiej strefy uskokowej są choćby wody termalne do których dokopano się w kilku miejscach w środkowej Polsce i nie piszę tu nawet o poszukiwaniach pewnego księdza rodem z Torunia, ale np. o znanych termach w Uniejowie czy podobnych inwestycjach w okolicach Żyrardowa A na lody to mi faktycznie zrobiłeś smaka ;p yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Re: Bornholm Post autor: yaretzky » 15 lis 2013, o 07:37 Przypomniałeś mi jeszcze parę rzeczy, wspominając o komunikacji autobusowej na wyspie. 1) Autobusy na wyspie mają (poza przewożeniem ludzi oczywiście) jeszcze jedną fajną cechę: jeśli podczas jazdy rowerem cokolwiek wam się przydarzy - złapiecie gumę, awarię lub po prostu zabraknie wam sił lub ochoty na dalszą jazdę - wystarczy że dotrzecie do najbliższego przystanku. Na wszystkich trasach prawie wszystkie autobusy wyposażone są w platformy-bagażniki rowerowe (z tyłu na zewnątrz). Autobus podjeżdża na przystanek, kierowca wysiada i sam mocuje wasz pojazd na bagażniku a po dojechaniu na miejsce również sam go zdejmuje i z uśmiechem i pozdrowieniami wam go oddaje. Jeśli mieliście awarię to jeszcze wskaże najbliższy punkt naprawy...; 2) Wspominałem wcześniej o zatopionym wraku - szukajcie go w porcie przemysłowym w Nexo (kilkaset metrów w prawo od portu pasażerskiego do którego dopłyniecie np. katamaranem lub "Jantarem" z Kołobrzegu lub Ustki, w kierunku Svaneke); 3) "NaturBornholm" - przed zwiedzeniem ekspozycji warto skorzystać z projekcji filmu w sali kinowej (nie jest obowiązkowe). Jeśli zbierze się grupka kilkunastu Polaków projekcja będzie w (my czekaliśmy chyba z piętnaście minut). Salka jest malutka ale wyposażona w różnego rodzaju efekty rodem z wielkich kin - sami poczujecie jak drży podłoga kiedy "zjawi się" dinozaur lub wybuchnie wulkan. Naprawdę warto... Warto tam zabrać dzieciaki. To naprawdę nie jest kolejne nudne muzeum. Dziećmi mogą się zajmować hostessy (tatusiami zresztą również ) organizując im tematyczne zabawy, przeprowadzając konkursy itp. Zresztą dorośli też mogą się pobawić, nawet całą rodziną - np. szukając na terenie wokół budynków śladów odciśniętych w skałach muszli i innych "przedpotopowych" efektów, na podstawie otrzymanego od hostess "tajemniczych" planów z kilkoma wskazówkami - taka "harcerska" zabawa z elementami marszu na orientację (można to zrobić w ciągu kilkunastu minut np. czekając na projekcję filmu)... ; 4) Szkło - w wielu prywatnych "hutach"-wytwórniach szkła możecie sami spróbować wyprodukować z niego coś fajnego a we wszystkich możecie uczestniczyć w pracy wytwórców (później oczywiście je kupić, ale ceny są "wysokogórskie") ... ; 5) "Joboland" - park rozrywki. Poza cała masą zabawek i urządzeń do "rozrywania się" są tam oczywiście odkryte baseny, zjeżdżalnie itp., mini zoo, stawy po których można popływać łódką ( oczywiście korzystanie z tego wszystkiego jest już zawarte w cenie biletu wejściowego), popróbować sił w parku linowym i zjeździe na linie nad zbiornikiem wodnym, uczestniczyć w pokazach sztuk magicznych, posłuchać popisów wokalnych solistów i solistek lub obejrzeć przedstawienie w nieznanym mi narzeczu duńskim ... I jeszcze jedna ciekawostka o której nie piszą w przewodnikach: kiedy już kupicie bilety i wejdziecie do środka, zwróćcie uwagę na jeden ze sklepików (pamiątki, słodycze itp.) znajdujących się na małym wzniesieniu na lewo za wejściem. Jeśli kupicie tam lody ("słynne bornholmskie") poproście sprzedawczynię o opaski na rękę (takie silikonowe na nadgarstek popularne również u nas) - zwykle leżą zaraz obok po jej stronie lady. Sprzedawczyni osobiście założy je wam na nadgarstek i zaplombuje. Po co Żebyście wracając do Jobolandu w ciągu najbliższego roku zapłacili za kolejny wstęp już tylko ułamek normalnej ceny biletu (o ile pamiętam 1/4 lub 1/5 ceny) - taki bonus za kupienie lodów Warunek jest jeden - opaska musi być na ręce i mieć nienaruszoną plombę. Jeśli planujecie kilkukrotne odwiedzenie parki - na pewno opłacalne ... 6) Hammershus - jeśli będziecie tam przy ładnej pogodzie (dobra przejrzystość powietrza) z północnej flanki ruin możecie dostrzec na horyzoncie wybrzeże Szwecji... 7) Bezpieczeństwo - nie mogę brać odpowiedzialności za stan dzisiejszy, ale kiedy my byliśmy można było zostawiać drzwi do domu otwarte, rowery z pełnym wyposażeniem (sakwy ze sprzętem, kaski, kamery itp.) bez zabezpieczeń gdziekolwiek i nieważne na jak długo (my popłynęliśmy np. na kilka godzin na Christianso a nasze rowery w pełni wyposażone czekały sobie na nas w Gudhjem i nikt nawet nie spojrzał w ich stronę). Przed sklepami, muzeami nigdy ich nie zamykaliśmy, jeśli robiliśmy zakupy w kilku sklepach - te kupione wcześniej leżały sobie i czekały na nas obok rowerów... Kilka lat temu głośna była tylko jedna sprawa kradzieży popełnianych na Bornholmie. Zaczęły ginąć silniki łodzi motorowych i jachtów zacumowanych na wyspie. Po dwóch miesiącach sprawców wykryto i zatrzymano. Konkurs : jaki był skład tej kradnącej ekipy Zgadliście - trzech naszych rodaków i dwóch zza naszej wschodniej granicy... :[ 8) Piwo - jeśli będziecie w Svaneke koniecznie zajrzyjcie na malutki ryneczek tego miasteczka. Poza wszystkimi jego urokami związanymi z zabudową ma jeszcze jedną ciekawą (przynajmniej dla mnie choć podejrzewam, że nie tylko) - obok wytwórni cukierków (której nie można nie zauważyć choć wygląda jak sklep ze słodyczami) jest mały pub (na rogu) z własnym mini browarkiem - piwo tam drogie ale o niepowtarzalnym smaku - spróbujcie np. "czarnego bornholmskiego"... To tyle co sobie jeszcze przypomniałem.... Jeśli moja siwa głowa coś jeszcze wytrząśnie ze swych zakamarków to... ciąg dalszy nastąpi.... Goralka-z-gor Forumowicz Posty: 24 Rejestracja: 9 maja 2014, o 10:21 Lokalizacja: Zakopane Re: Bornholm Post autor: Goralka-z-gor » 9 maja 2014, o 14:41 Jakie są ceny promu z Ustki na Bornholm ? yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Bornholm Post autor: yaretzky » 9 maja 2014, o 15:56 W tym roku (2014) nie będzie rejsów z Ustki na Bornholm, które obsługiwane były przez prom "Jantar" w roku ubiegłym. Dla armatora Kołobrzeskiej Żeglugi Pasażerskiej były one nieopłacalne (zresztą na 6 planowanych odbyły się w tamtym roku tylko 3). Prom "Jantar" będzie pływał w tym roku, tak jak w ubiegłym, Z Darłowa (a właściwie Darłówka). Wakacyjne rejsy na Bornholm z Darłowa odbywać się będą w 2014 w środy: 9, 16, 23, 30 lipca oraz 6, 13, 20, 27 sierpnia. Dorośli popłyną w obie strony (gdy wracamy tego samego dnia) za 190 zł, dzieci 4-12 lat: 170 zł, do 4 lat bezpłatnie. Jest też możliwe wykupienie biletu rodzinnego dwoje dorosłych i dzieci od 4 do 12 lat za 170 zł za osobę. Mam nadzieję, że udało mi się zaspokoić Twoją "ciekawość". Ty "zaspokoisz naszą" jeśli napiszesz kilka słów o sobie w tym wątku... "Nie pytaj, jak to daleko? Zapytaj, co ciekawego możesz zobaczyć po drodze..." onclick=" false; jarek123 Bornholm Post autor: jarek123 » 20 sty 2015, o 10:24 Bornholm to niezwykła wyspa. Sezon kończy się tam już w sierpniu, więc można się spokojnie wybrać gdy u nas trwają jeszcze wakacje. Promy pływają kilka razy dziennie i można zdecydować się na pozostanie na kilka dni, jeśli ma się zarezerwowany domek czy hotel lub zrobić sobie objazdową wycieczkę i wrócic jeszcze tego samego dnia. tadeks Forumowicz Posty: 1064 Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17 Lokalizacja: Słupsk Bornholm Post autor: tadeks » 20 sty 2015, o 10:53 >yaretzky, ten wątek i Twoją relację można polecać jako praktyczny na pewno nie przepisałeś tego z jakiegoś przewodnika? Na razie przejrzałem pobieżnie. Wrócę. Może kiedyś się przyda. yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Bornholm Post autor: yaretzky » 20 sty 2015, o 13:48 tadeks pisze:>yaretzky, ten wątek i Twoją relację można polecać jako praktyczny informator. Dziękuję, ale chyba mnie trochę przeceniasz... tadeks pisze:Czy na pewno nie przepisałeś tego z jakiegoś przewodnika? Słowo zucha i harcerza - jeszcze z PRL'u - że nie... :> tadeks pisze: Na razie przejrzałem pobieżnie. Wrócę. Może kiedyś się przyda. Jeśli będziesz miał jakieś pytania - służę radą... Bornholm znam dość dobrze z autopsji... "Nie pytaj, jak to daleko? Zapytaj, co ciekawego możesz zobaczyć po drodze..." onclick=" false; Deleted Bornholm Post autor: Deleted » 20 sty 2015, o 16:17 Yaretzky, świetna robota. Mnie się wspomina po dziś dzień majówka na plaży w Vang: łypnąłem okiem z ruin twierdzy Hammershus : daliśmy dyla w opcji dziad: Kopenhaga jest piękna, zresztą, Dania najbardziej mnie pasuje z krajów skandynawskich. Mam bardzo dużo przemiłych wspomnień od Duńczyków ; Wiolcia Forumowicz Posty: 218 Rejestracja: 24 paź 2014, o 14:52 Bornholm Post autor: Wiolcia » 20 sty 2015, o 21:37 Yaretzky, świetne informacje praktyczne! Z chęcią przeczytałam i powspominałam Bornholm, podglądnęłam też Twoje zdjęcia. Przy okazji, jeśli ktoś chce jeszcze trochę Bornholmu, podrzucam relację. Bardziej jest do oglądania, bo tak profesjonalnych informacji, jak podał Yaretzky, tu nie ma, niemniej można sobie o tej wyspie wyrobić zdanie. Objechaliśmy ją całą (i nieco w środku) na rowerze w pewną majówkę. Zaczęło się niestety pechowo, ale potem było już tylko lepiej. I co powiedzieć? Bornholm mnie zauroczył! Cudownie wygląda tam wiosna, gdy mleczowe łąki schodzą wprost do morza! Tak nam się tam spodobało, że jeszcze kiedyś chcemy wrócić, najlepiej późnym latem/wczesną jesienią, w porze kwitnienia wrzosów. Dzień 1: dojazd, z Nexo do Gudhjem ... qLL0dyC6QE Dzień 2: Las Almindingen ... qLL0dyC6QE Dzień 3: Z Gudhjem do Allinge ... qLL0dyC6QE Dzień 4: Sandvig, Hammershus, Hasle i dalej na południe ... umDvfae3AE Dzień 5: Aakirkeby, Ronne, Pedersker ... umDvfae3AE Dzień 6: Dueodde, Nexo ... umDvfae3AE Deleted Bornholm Post autor: Deleted » 21 sty 2015, o 01:48 Ja też kilka lat temu (z 8?) byłem na tej wyspie, było bardzo sympatycznie. Mieszkaliśmy w domku typu leśny camping na dwie rodziny. Zdjęcia musiałbym odszukać w głębinach archiwów. Sympatyczna była ta ufność do człowieka , o której już pisali przedmówcy. Tym niemniej - przyrodniczo bardzo fajnie, zapamiętałem szczególnie muzeum z elewacją z kamieni w koszach metalowych- super pomysł, natomiast ogólnie to wszystko jest nieco nudne, u nas prawdopodobnie każdy powiat miałby do zaoferowania zestaw takich samych atrakcji, tylko u nich są lepiej oznaczone i odpowiednio naświetlone. Pamiętam też nieprawdopodobną dla nas (wtedy) przepaść pomiędzy cenami za towar(np piwo w cenie niemalże polskiej) w takim netto, a ceną za to samo łącznie z usługą w knajpie (x 3-4). Krewetki w sklepie były tańsze niż w Pl. Tak samo duńskie sery. yaretzky Forumowicz Posty: 1470 Rejestracja: 16 wrz 2013, o 08:39 Lokalizacja: Dolnośląskie Bornholm Post autor: yaretzky » 21 sty 2015, o 05:53 Michun pisze:zapamiętałem szczególnie muzeum z elewacją z kamieni w koszach metalowych- super pomysł Myślę, że chodzi Ci o "NaturBornholm" ? "Nie pytaj, jak to daleko? Zapytaj, co ciekawego możesz zobaczyć po drodze..." onclick=" false; Deleted Bornholm Post autor: Deleted » 21 sty 2015, o 10:53 Tak, oczywiście. Fajna była też twierdza Hammershus. I tajemniczy krąg menhirów. Z Bornholmu przywiozłem sobie zwyczaj gastronomiczny- mianowicie lubię sobie czasem zrobić takiego "bornholmera" podobnego jak na foto z sieci: Tylko lubię więcej szczypiorku, jako chleb biorę pumpernikel i płat śledzia wędzonego na zimno. Muszę to uwiecznić :> Aha, no oczywiście do tego powinien być kielonek zmrożonej czyściochy. Wróć do „Europa” Przejdź do Jesteśmy na Facebooku! Góry ↳ Ogólnie o górach ↳ Dyskusje o pasmach górskich ↳ Sudety i Góry Świętokrzyskie ↳ Beskidy Zachodnie ↳ Tatry, Podhale, Pieniny ↳ Beskid Niski i Bieszczady ↳ W Europie i na świecie ↳ Fotorelacje górskie ↳ Spotkajmy się w terenie! Praktyczne wskazówki ↳ Porady i wskazówki ↳ Baza noclegowa ↳ Transport w turystyce ↳ Sprzęt outdoorowy i turystyczny ↳ Fotografia turystyczna i telefonia komórkowa Polska ↳ Dyskusje o regionach ↳ Morze Bałtyckie, Kujawy, Kaszuby, Mazury, Podlasie ↳ Wielkopolska, Lubuskie, Dolny Śląsk, Opolszczyzna, Górny Śląsk ↳ Mazowsze, Łódzkie, Świętokrzyskie, Lubelszczyzna ↳ Małopolska ↳ Podkarpacie ↳ Fotorelacje z wyjazdów krajowych Zagranica ↳ Europa ↳ Świat ↳ Fotorelacje z wyjazdów zagranicznych Ogólnie o podróżach i turystyce ↳ O turystyce ↳ Wiadomości turystyczne ↳ Ciekawe strony www i ankiety naukowe ↳ Sercu bliski Beskid Niski ↳ Blog turystyczny: Szwecja Wirtualna ↳ Cmentarze z I wojny światowej (Jan Majewski) ↳ Tarnowska Agora ↳ Obiekty PTTK Społeczność forum ↳ Pogawędki przy kawie ↳ Konkursy i quizy ↳ Informacje techniczne, pytania, opinie o forum ↳ - sklep outdoorowy ↳ Kącik pilotów i przewodników
Do Darłówka dotarliśmy po pierwszej w nocy. Powiadomiony wcześniej Ośrodek Wypoczynkowy KORSARZ w Darłówku miał dla nas przygotowany pokój. Ta noc miała być najkrótsza na wyprawie. Wnosimy bagaże, śpiących chłopców i składamy rzeczy na jutro czyli właściwie dziś. Po trzech godzinach snu wstajemy by usłyszeć krople deszczu na parapecie. Sorry… taki mamy klimat. Katamaran Jantar czeka na nas w porcie Nowoczesny Terminal Pasażerski w Darłówku po zniesieniu kontroli granicznej pełni rolę punktu IT, miejsca na wydarzenia kulturalne, a opiekuje się nim DARLOT. O tym, że tak być może wiedzieliśmy z prognoz więc cieszy nas, że pierwszym punktem w planie naszej Majówki jest rejs na Bornholm. Płyniemy na zaproszenie Darlotu katamaranem Kołobrzeskiej Żeglugi Pasażerskiej. W sezonie z Darłówka są regularne rejsy połączone z jednodniową wycieczką po Bornholmie (pamiętajcie by jadąc tu mieć paszporty dla dzieci!). Deszcz już nie pada by nie psuć nam przyjemności wypłynięcia z portu. Najpierw otwiera, a raczej rozsuwa się most. Mijamy z lewej kapitanat portu, z prawej latarnię morską i już tylko falochron z główkami – jedeno z ulubionych miejsc na spacery. Sztormowo, wietrznie i zimno więc ostatnie zdjęcie i chowamy się do środka. Odbijamy, rozsuwa się unikatowy most w Dałówku… Jeszcze tylko główki portu i tylko wzburzone morze przed nami. Wchodzimy na pokład i siadamy w wygodnych półkolistych kanapach na górnym pokładzie. Mimo większych fal rejs jest bardzo spokojny – to wielka zaleta katamaranu. Nie obawiajcie się jak widzicie kutry bujane falą – katamaranu to nie dotyczy, ale osobom wrażliwym na problemy komunikacyjne warto zabrać stosowne leki. Nie budźcie… Musimy dospać… Ale śniadanko kusi i sen odlatuje. Ta zabawa sprzętem ratunkowym, który jest pod kanapą jest jak najbardziej polecana. Dzieci oswajają się z zakładaniem kamizelki ratunkowej i jej obsługą. Trochę ponad 4 godziny rejsu mijają szybko. Chłopcy odsypiają wczesne wstanie, my rozmawiamy i co najważniejsze z każdą chwilą poprawia się pogoda. Bornholm to najbardziej słoneczne miejsce na Bałtyku. Jeżeli nie ma frontu atmosferycznego na 1/2 Europy to można się spodziewać, że jak u nas czy w Skandynawii pada to nad wyspą świeci słoneczko. Tak też jest dzisiaj. Wchodzimy do dawnego portu rybaqckiego w Nexo i już po paru minutach schodzimy na ląd. Gdzieś tam za widnokręgiem jest Polska… …a przed nami DANIA – Bornholm i Nexo! Bornholm możemy zwiedzać na wiele sposobów. My zrobimy to w zorganizowanej grupie jako wycieczka autokarowa. Pamiętajcie jednak, że to raj dla rowerzystów – to taki wzorzec jak powinny być zorganizowane ścieżki rowerowe. Na promie są rowery, które można wypożyczyć i zwiedzić spory kawałek wyspy (wcześniej trzeba zgłosić chęć wypożyczenia i zarezerwować!). My już mamy takie wyprawy rowerowe za sobą więc dzisiaj wsiadamy do luksusowych autokarów i dajemy się obwieźć. Jazda autokarem przez wąskie uliczki to mistrzostwo świata… Przy autokarach czekają na nas znakomici przewodnicy, którzy raczą nas na trasie przejazdu różnymi duńsko-bornholskimi ciekawostkami i prowadzą po najciekawszych obiektach w poszczególnych miejscach. Wykupując pakiet rejs+wycieczka mamy do wyboru różne trasy. Tak więc jak już raz byliście na wyspie i chcecie wrócić to można wybrać zwiedzanie miejsc jeszcze nie znanych. Jedziemy! Nasz kierowca i przewodniczka… …zaciekawienie… co też tu zobaczymy?! Pierwszym naszym celem jest Svaneke. Malutkie, kolorowe miasteczko z porcikiem turystyczno-rybackim, nieodłączną wędzarnią i górującym nad nim kościołem. To taka ikona bornholskiego miasteczka. Poza delektowaniem się architekturą warto odwiedzić dwa ciekawe miejsca. Zaparkowaliśmy koło portu. Więc spacer na rynek zaczął się od zobaczenia nadbrzeża. … Typowa architektura bornholmskich miasteczek. Budynki, które pełniły funkcje składów kupieckich lub przemysłowe są teraz galeriami, kawiarniami… Pierwsze to wytwórnia tradycyjnych cukierów Svaneke Bolcher na ryneczku. Ktoś może powiedzieć: Eeeeeee…. tam! Zwykłe landrynki! No więc już odpowiadam – niezwykłe! Kto pamięta nasze niszczące zęby słodkie kamienie to się zdziwi jak aksamitny mają smak i jak cudownie się rozpuszczają. Smaki? Wszelakie chociaż ja mam na swoje potrzeby podział na te lukrecja/salmiak i cała reszta. Pierwsze charakteryzują się czarnymi paskami lub przekrojem i mają smak zdechłego śledzia w daleko posuniętym rozkładzie, którego wcześniej ktoś jeszcze uwędził (Ania je uwielbia – blee!). Cała reszta wg. mnie nadaje się znakomicie do jedzenia i mamy tam np. takie smaki jak…. rabarbarowy – MNIAM! Jak będziecie mieć szczęście to zobaczycie jak powstają te pyszne i czarne cukierki bo od turystów salę produkcji dzieli tylko szyba. Svaneke Bolcher – mniam! Schodząc z rynku w dół do portu ul. Branderiganget na skrzyżowaniu z Glastorvet jest mały wrośnięty wręcz w ziemię domek z szyldem Pernille Bulow. To huta szkła artystycznego. Kiedy jest otwarta wejdżcie śmiało zobaczycie mistrzów szklarskich w akcji i na ekspozycji fantastyczne przykłady co też można ze szkła wyczarować. Ceny od kilkunastu tysięcy po całkiem znośne za małe cudeńka mogące być wspaniałą pamiątką z wycieczki. Wnętrze huty szkła artystycznego… …i mistrzowie przy pracy. W hucie powstają nie tylko wazony, świeczniki i patery ale również takie ptasiory. W Svaneke widzimy też coś co jest jednym z symboli wyspy – wędzarnię! Charakterystyczny budynek z rzędem wielkich kominów godnych huty żelaza to kultowe miejsce miasteczka. Po zwiedzeniu warto posilić się bornholmerem czyli śledziem wędzonym (może być cieplutki) z masełkiem, żółtkiem i ciemnym chlebem posypany grubą solą morską. Oczywiście w wędzarni jest również mnóstwo innych rybich przysmaków. Wędzarnia. Obok dawne umocnienia i działa broniące wyspy. A może by tak… …bornholmera… …lub makrelkę… Zawsze można też dorsza-pluszaka… I jeszcze czas na poznanie brzegu, który… …wygląda na cudowny plac zabawy. Ze Svaneke ruszamy dalej wzdłuż wybrzeża w kierunku Gudhjem. Ci, którzy nie kojarzyli wcześniej krajobrazów Bornholmu są zaskoczeni jak urozmaicone jest ukształtowanie terenu. Dużo głazów, grzęd skalnych wchodzących w morze, skalne wąwozy i kamienne murki no i zieleń i kwitnące kwiaty. Widok budzący zazdrość brakiem szpecących reklam na poboczach i brakiem niszczących krajobraz energetyków i telefonistów. Przed Gudhjem niski przemysłowy budynek to Baltic Sea Glass – kolejna huta i centrum szkła artystycznego. Samo Gudhjem oglądamy z góry. Większe od Svaneke, ale bardzo podobne w charakterze. Mieszka tu bardzo duzo artystów. Stąd można popłynąć na Christianso – dawna twierdza i archipelag z dwiema zamieszkanymi wyspami. Gudhjem. Święte kamienie (bautestene) ustawiane na pamiątkę ważnych wydarzeń Droga się wznosi… Mijamy kolejne miejscowości. Czas na premię górską i podjazd pod ruiny zamku Hammershus. Po drodze widzimy pionowe urwisko opadające do jeziora Opalsoen – ta skalna ściana powstała na skutek przez wieki działającego kamieniołomu. Jeżeli chciałby ktoś poznać historię wydobywania bornholmskiego granitu (słynnego na świecie) to w niedalekim Moselokken jest kolejny kamieniołom ale również ciekawe muzeum. Fuj! Panie Trolu jak tak można?! Wreszcie widać charakterystyczne, przysadziste ruiny. To zamek Hammershus z XIII wieku kiedy to prawdopodobnie arcybiskup z Lund wybudował go by rywalizować z królem. Zamek przeżywał bużliwą historię Danii i Szwecji przechodząc z rąk do rąk ale jak to z zamkami było kiedy artyleria się unowocześniła stracił na znaczeniu. Stał się cennym źródłem materiałów budowlanych stąd to właśnie rozbiórka, a nie ataki wojsk doprowadziły go do stanu ruiny. Pewnie pozostałyby po nim nikłe ślady gryby nie to, że już w roku 1822 zyskał status zabytku. Podobno tradycją jest zjedzenie w kawiarni przy parkingu typowych bornholmskich lodów Krolle Bolle, które mają tu być najlepsze na wyspie (świderki z automatu z posypką). Chłopcom coś nie pasowało w nich więc oddali nam i zażyczyli sobie twistery. Samo zwiedzanie jest proste i ogranicza się do obejścia rozległych ruin i podziwiania widoków z różnych miejsc. Do morza opada klif wysokości kilkudziesięciu metrów. Sam zamek był broniony fosami. Po półtorej godzinie ruszamy dalej. Czas na zdobywanie… …zamku Hammershus! … … A Państwo do kogo? Koniec lekcji historii na zamku – czas wracać do szkoły. Wokół zamku wiosna się rozszalała. Wracając do Nexo odwiedzamy jeden z czterech okrągłych romańskich kościołów kościołów Ols Kirke w Olsker pod wezwaniem Św. Olafa. Dlaczego te kościoły są unikatowe? Plan kościoła jest na podstawie koła, a we wnętrzu zobaczymy centralnie umieszczoną potężną kolumnę. Ta centralna część świątyni jest trójkondygnacyjna. Dolna kondygnacja z prezbiterium i apsydą służyła celom religijnym, środkowe piętro to magazyn żywności na czas niepokojów, a najwyższa kondygnacja to jak w murach obronnych ganek dla broniących się, którzy mogli z łuków i kusz z daleka trafiać napastników. Autokar kieruje się ku Nexo. Jeszcze się napatrzmy na zachwycającą architekturę miasteczek Ols Kirke Z daleka niewielki ale z bliska widać jak potężne ma mury. Wracamy do Nexo i mamy jeszcze półtorej godziny czasu na zwiedzanie lub… Można kupić pamiątki, bornholmskie smakołyki. Można też się po prostu pobawić. Nexo – koło muzeum… …wchodzimy na minę! Jantar w porcie… …gdzie zawsze jakaś zabawka się znajdzie. Wsiadamy na prom i wracamy pełni wrażeń do Darłówka posilając się pysznym obiadem. Czekamy na otwarcie trapu… …już! I jeszcze z rufy patrzymy na Nexo – te rowery to wyposażenie katamaranu i można taki rower zarezerwować kiedy chcemy sami pojeździć na wyspie. Salon na górnym pokładzie… …i nasza kanapa. Bornholm żegna nas zjawiskowym zachodem słońca – to naprawdę jest słoneczna wyspa! Jeszcze tylko 4 godziny i będziemy w porcie…
W każdą środę i sobotę wypływać będzie z Darłówka Zachodniego na duńską wyspę Bornholm statek Żeglugi Gdańskiej Lady Assa (od 3 lipca do 28 sierpnia), a we wtorki z Ustki (od 6 lipca do 21 sierpnia). Z terminalu w Darłówku Zachodnim przy ul. Kotwicznej statek odpływa o W Nexo jest o W powrotny rejs wyruszy o i będzie w Darłowie o Z Ustki statek wypływa o w Nexo jest o Powrót z Ne-xo o w Ustce jest o godz. dla osoby dorosłej w obydwie strony tego samego dnia kosztuje 190 zł (w jedną stronę 140 zł). Dla dzieci od 4 do 12 lat - 160 zł (w jedną stronę). Opłata za rower - 30 zł, motorower - 40 zł, motocykl - 150 zł. Przejazdy bezpłatne: dzieci do czterech biletów w kasie w Darłowie, tel. 94 314 51 02 i w Ustce, tel. 59 814 43 53.
Witamy nad pięknym, polskim Bałtykiem. To tu, na Pomorzu Zachodnim pomiędzy Szczecinem a Gdańskiem, znajduje się jedno z piękniejszych miast pomorskich, królewskie miasto Darłowo. Zapraszamy do naszego komfortowego apartamentu Blue Bay, Ex Marina Deluxe /zmiana własciciela/. znajdującego się na terenie zamkniętego kompleksu Kropla Bałtyku. Apartament Blue Bay jest kontynuacja naszych apartamentów, po Blue Sea I Blue Sky. Apartament został oddany do użytku w 2017 r., położony jest w odległości 300 m od plaży we wschodniej części Darłówka. Do dyspozycji jest zaznaczone miejsce parkingowe. W najbliższym sąsiedztwie znajduje się park wodny Jan (zjeżdżalnie, Jacuzzi, sauny, baseny z morską wodą, dzika rzeka, kręglarnia, bawialnia dla dzieci na piętrze I SPA). 10 minut pieszo znajduje się kanał portowy z rozsuwanym mostem I przystanią, skąd wypływają statki spacerowe, tramwaje wodne do Darłowa i prom na Bornholm oraz kutry wędkarskie. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mają tu idealne warunki do uprawiania sportów wodnych, jazdy rowerowej, Nordic walking, spacery. Wyposażenie apartamentu: Blue Bay Apartament o powierzchni 47m2 składa się z pokoju dziennego z aneksem kuchennym, sypialni, łazienki i tarasu o powierzchni 10 m2. Wyposażenie kuchni: płyta ceramiczna 4 polowa wyciąg nad kuchnią piekarnik zmywarka lodówko-zamrażarka 180 cm ekspres do kawy Krups czajnik elektryczny toster mikrofala kuchnia jest kompletnie wyposażona: talerze, sztućce, garnki, kubki, patelnie, przybory kuchenne, itp. Pozostałe wyposażenie: Salon: telewizor LED 55 cali - TV kablowa I radio CD łazienka: pralka, suszarka do włosów taras: komplet mebli wypoczynkowych dla czterech osób Jest też suszarka na pranie, deska do prasowania I żelazko. Każdy z gości otrzymuje pościel I dwa ręczniki. Ponadto apartament wyposażony jest w: klimatyzacja (salon, aneks) WIFI sejf leżak na kolach parawan mata plażowa Apartament Blue Moon jest nowym apartamentem oddanym w tym roku do użytku Znajduje się na terenie zamkniętego kompleksu Kropla Bałtyku. Apartament Blue Moon jest kontynuacja naszych apartamentów. Apartament został oddany do użytku w 2020 r., położony jest w odległości 300 m od plaży we wschodniej części Darłówka. Do dyspozycji jest zaznaczone miejsce parkingowe. W najbliższym sąsiedztwie znajduje się park wodny Jan (zjeżdżalnie, Jacuzzi, sauny, baseny z morską wodą, dzika rzeka, kręglarnia, bawialnia dla dzieci na piętrze I SPA). 10 minut pieszo znajduje się kanał portowy z rozsuwanym mostem I przystanią, skąd wypływają statki spacerowe, tramwaje wodne do Darłowa i prom na Bornholm oraz kutry wędkarskie. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mają tu idealne warunki do uprawiania sportów wodnych, jazdy rowerowej, Nordic walking, spacery. Wyposażenie apartamentu: Blue Moon Apartament o powierzchni 45m2 składa się z pokoju dziennego z aneksem kuchennym, sypialni, łazienki i tarasu o powierzchni 8 m2. Wyposażenie kuchni: płyta ceramiczna 2 polowa wyciąg nad kuchnią zmywarka lodówko-zamrażarka ekspres do kawy czajnik elektryczny toster mikrofala kuchnia jest kompletnie wyposażona: talerze, sztućce, garnki, kubki, patelnie, przybory kuchenne, itp. Pozostałe wyposażenie: Salon: telewizor LED 45 cali - TV kablowa I radio CD łazienka: pralka, suszarka do włosów taras: komplet mebli wypoczynkowych dla czterech osób Jest też suszarka na pranie, deska do prasowania I żelazko. Każdy z gości otrzymuje pościel I dwa ręczniki. Ponadto apartament wyposażony jest w: WIFI leżak parawan mata plażowa Rezerwacja telefoniczna, Pani Kamila - [numer telefonu został ukryty] Emergency I RABATY 48 [numer telefonu został ukryty]
prom na bornholm z darłówka